Persona i cień, czyli kluczowe archetypy Junga i metaforyczne wyjaśnienie złożoności naszej psychiki

Carl Gustav Jung, historycznie rzecz ujmując, najpierw mówi o: praobrazach, pierwotnych obrazach, dominanty zbiorowej nieświadomości i od roku 1919 nazywa je archetypami.

Od 1946 roku Jung wyróżnia z jednej strony archetyp niedostrzegalny, a z drugiej strony archetyp zaktualizowany, który już wkroczył w sferę świadomości.

Archetyp może występować w formie statycznej, jako praobraz, i w aspekcie dynamicznego procesu, n.p. jako różnicowanie się funkcji świadomości. Główne archetypy to Persona i Cień.

Persona

Ogólna psychiczna postawa człowieka wobec otaczającego go świata, twarz, maska.

Persona jest tą częścią ja która zwrócona jest ku światu zewnętrznemu.

„Persona jest  zespołem funkcjonalnym, który wynika z przystosowania, lub z koniecznej wygody, ale nie jest identyczny z indywidualnością. Wyraża się on wyłącznie w stosunku do tego co jest na zewnątrz, w stosunku do przedmiotu”.

Persona jest kompromisem pomiędzy jednostką a społeczeństwem opartym na tym czym ktoś zdaje się być, kompromisem między wymaganiami otaczającego świata a strukturalnym wewnętrznym uwarunkowaniem jednostki.

Prawidłowa persona bierze pod uwagę trzy czynniki:

  • ideał ja, pożądany obraz siebie, do którego chce się być podobnym
  • ogólny obraz człowieka,
  • psychiczne i fizyczne warunki ograniczające urzeczywistnienie ideałów stawianych przez ja i środowisko.

Jeśli któryś z czynników niespełniony, persona staje się hamulcem rozwoju osobowości: człowiek, którego persona zbudowana jest w całości wyłącznie z cech aprobowanych, będzie mieć personę należącą do masy; człowiek biorący pod uwagę tylko swój obraz wewnętrzny posiada personę buntownika i dziwaka.

Jeśli jedna z funkcji jest zróżnicowana a trzy pozostałe są mniej lub bardziej nie zróżnicowane wtedy persona staje się zbyt sztywna. Brak oporu w świecie zewnętrznym przeciwko pokusom persony oznacza podobną słabość wewnątrz wobec wpływu nieświadomości.

Cień

Nasza druga strona, ciemny brat, jest niewidzialny, ale stanowi nierozłączną część naszej psyche. Musimy mieć cień, żeby być plastyczną psyche, psyche bez cienia tak jak postać bez cienia jest tylko widmem. Żywa postać wymaga cienia, dla zachowania plastyki. Cień jest postacią archetypową, jest częścią istoty, jako cień jest z nią złączona. Cień jest archetypem, który w wyobrażeniach ludzi prymitywnych jeszcze dziś bywa uosabiany w rozmaitych postaciach. Dla człowieka prymitywnego jest złym znakiem, gdy ktokolwiek wejdzie na jego cień, a naprawić to zło można za pomocą całego szeregu magicznych ceremonii. Artysta czerpie w swej twórczości z głębi nieświadomości, z kolei rzeczy przez niego tworzone poruszają odbiorców, choć Ci ostatni nie wiedzą skąd pochodzi ich wzruszenie.

Swój cień można spotkać w postaci wewnętrznej, symbolicznej, na przykład jako postać marzenia sennego uosabiająca jedną lub kilka cech psychicznych śniącego, albo zewnętrznej konkretnej i tu będzie człowiek z otoczenia, który staje się nosicielem projekcji jednej lub kilku cech ukrytych w nieświadomości.

Cień to osobista ciemność, uosobienie treści naszej psyche, które w życiu są niedopuszczone, odrzucone, wyparte.

Cień w aspekcie strukturalnym jest odbiciem naszego świadomego ja w nieświadomości, cień rośnie i krystalizuje się równocześnie z ja.  Często broni dostępu do twórczego wgłębienia się w naszą nieświadomość. To jest przyczyną jałowości ludzkiej i neuroz u tych, którzy za wszelką cenę próbują się utrzymać na górze i którzy do swej słabości nie mogą się przyznać przed sobą i innymi. Ich poziom duchowy jest lichym rusztowaniem.

„Za każdym idzie jego cień, im mniej jest on włączony do świadomego życia człowieka, tym bardziej jest czarny i gęsty.”

Cień nie jest z zasady zły, ale jest prymitywny, z punktu widzenia ego jest uproszczeniem, cień może zawierać np. treści dziecinne, które w pewnym stopniu ożywiają i upiększają istnienie człowieka, zasady świadomości są jednak w opozycji. Konfrontacja z cieniem oznacza przyjęcie krytycznej postawy wobec swej natury, ergo świadomości. W analizach Junga problemem było to, że w tym stadium pacjent nie wytrzymuje konfrontacji z treściami nieświadomości i chroni się w świat złudzeń i neurozy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.